Jestem dziwna

Jestem dziwna. Po prostu.
Wracam ze szkoły, przebieram się, zjadam obiad.
Wchodzę do swojego pokoju i wyjmuję z szafki saszetkę z RC – karma jest średnia, ale saszetka sprawdza się dobrze jako chwilowy substytut nerki na psich spacerach. Otwieram pudełko z treserkami, bo czym wsypuję garść do czerwonego woreczka. Chwilę szukam przenośnej miski i w końcu wkładam ją do bocznej kieszeni saszetki. Do ręki chwytam butelkę wody mineralnej i wychodzę, zabierając jeszcze szelki oraz przepinaną smycz. Wołam łaciatego, nie tylko po imieniu. Wymawiam to magiczne słowo spacer, które sprawia, że mój pies stoi przy mnie jeszcze zanim zdążę je do końca wypowiedzieć. Beagle rozpoczyna swój taniec radości, a ja staram się go opanować i założyć szelki.
Wychodzimy przez furtkę i kierujemy się w stronę lasu, bez pośpiechu – on, pies z nosem w trawie, sprawdzający czujnie każdy zapach i ja, dziewczyna z butelka wody i saszetką z nieprzydatnymi zwykłym ludziom rzeczami.
Przechodzimy koło wielu domów, wiele podwórek, idąc przez nasze małe miasteczko – gdyby było mniejsze, wahałabym się, czy nie nazywać go wsią. W mijanych ogródkach czasem napotykamy psy, niektóre biegające wolno, inne w małych kojcach.
Docieramy do lasu. Pies z radością węszy, czuje zapachy roślin i zwierząt dopływające z oddali, a ja spoglądam w głąb ogromnej liczby drzew.
Zawracamy, wykonujemy jeszcze kilka komend i kierujemy się do domu. Widzę, że łaciaty dyszy i chce się napić, więc rozkładam miskę, nalewam mu wody, po czym sama pociągam łyk z butelki.
Ludzie patrzą na mnie dziwnie, gdy daję psu pić na spacerze.
Ludzie patrzą na mnie dziwnie, gdy bawię się podczas spaceru z łaciatym, kiedy mam ze sobą szarpak.
Ludzie patrzą na mnie dziwnie, gdy wybieram się z psem na długie eskapady, mając przy sobie miskę, smaczki, aparat.
Ludzie patrzą na mnie dziwnie, gdy ćwiczę z psem komendy.
Niektórzy spoglądają z politowaniem, inni ze zdziwieniem pomieszanym ze współczuciem dla psa – bo ja każę mu ćwiczyć.
Ludzie patrzą na mnie dziwnie.
Po prostu.
Kiedyś nie przychodziła mi do głowy nawet taka myśl jestem dziwna.
Teraz wiem, że taka jestem, przynajmniej w dzisiejszych standardach.
Określenia dziwny czy inny nabrały negatywnego znaczenia. Ona jest dziwna, on jest inny.
A czy na pewno te słowa powinny mieć taki wydźwięk?
Są ludzie, którzy są podobni do innych. Są i tacy, którzy są dziwni, więc się zmieniają, dopasowują. I są ci inni, którzy tacy zostają.
A ja?
Jestem dziwna.
Jestem inna.
I lubię to.
Jestem sobą.

Dominika&Tobias

Obrazek wyróżniający – Vladimir Kudinov

11 komentarzy

  1. Domi! Nie jesteś dziwna, jesteś po prostu sobą. To tamci ludzie są dziwni, bo widzą coś złego w uczeniu psa komend itp.
    Nie martw się, jesteś wspaniała!!

    Pozdrawiam Cię serdecznie i Tobiego 🐶

    PS Proszę, wejdź na W&N, wszystkie tam na Ciebie czekamy 😍

    1. Dziękuję!
      Cóż, ja właśnie tym postem chciałam pokazać, ze dziwne nie zawsze jest negatywne 😉

  2. Nie jesteś dziwna! To dzisiejszy świat staje się dziwny. Twój Tobias ma szczęście, że trafił do tak wspaniałej rodziny, która chce dla niego jak najlepiej. Troszczy się o niego i wychowuje.

    Przesyłam pozdrowienia dla Ciebie i Tobka!

    PS. Wesołych Świąt Wielkanocnych!

  3. Uwielbiam takie filozoficzne wpisy. Naprawdę są najlepsze. A w dzisiejszym świecie jeżeli ktoś nie zalicza się do „stereotypów młodzieży w internecie” to jest dziwny. Ja też 😀

    1. Kinga, zgadzam się z Tobą! Masz rację.

      1. Dzięki Julio 🙂

    2. O, dziękuję! Ja też jestem właśnie za taką uważana.

  4. Świetnie napisane, doskonale znam to uczucie… Ale niektórzy jeszcze nie zauważyli że czasy się zmieniły i że z psem można współpracować i świetnie się przy tym bawić…
    Pies nie musi być całe życie w kojcu, na jednym podwórku lub co gorsza na łańcuchu… A nawet nie powinien.

    Super! Pozdrawiam razem z Astorem! 🙂

    1. Tak, właśnie.
      Również pozdrawiamy!

  5. Moim zdaniem wcale nie jesteś dziwna ! Jesteś sobą i za to Cię wszyscy lubimy ! Jesteś wspaniałą osobą i opiekunką Tobiego <3 On na pewno nie zamieniłby Cię na nikogo innego..Tamci ludzie zazdroszczą Ci więzi i przyjaźni z psem, to oni są dziwni xD

    1. Dzięki <3
      Ja nie uważam, że dziwny oznacza gorszy.

Dodaj komentarz